Close

Zatrzymać czas – czy istnieje sposób, żeby to zrobić?

Pierwsze refleksje na temat starzenia się dopadły mnie koło trzydziestki. Przekroczenie trzeciej dekady życia wywoływało we mnie niemalże depresyjne myśli. Wbrew obiegowym opiniom, że w tym wieku kobiety rozkwitają, czułam się staro i mało atrakcyjnie. Uświadomiłam sobie, że urodziliśmy się po to, żeby kiedyś umrzeć.

Czy istnieje sposób, żeby zatrzymać czas?

To właśnie koło trzydziestki zaobserwowałam pierwsze zmiany. Moja nienaganna dotąd przemiana materii spowolniła i nawet nie wiem kiedy, przytyłam dziesięć kilogramów. Pojawił się cellulitis, pierwsze zmarszczki, bóle kręgosłupa, opadnięcie piersi…jak nic oznaki starzenia! I powiedzcie mi, jak dobrze czuć się w swoim ciele, kiedy już wiesz, że najlepsze czasy za Tobą?

Niestety styl życia „sprzyjał” temu mojemu więdnięciu. Stres, mało snu, nieregularne spożywanie posiłków, brak ruchu (okazało się, że długie spacery już nie wystarczają) – to były kolejne gwoździe do mojej trumny. Macierzyństwo przyniosło ze sobą refleksję na temat tego, JAK żyję. Swoje pierwsze dziecko urodziłam dość późno, zaczęło mi więc zależeć na tym, żeby jak najdłużej dotrzymać kroku Synowi.

I z jednej strony poczułam, że muszę zwolnić, zadbać o siebie,

zatroszczyć się o zdrowie i wygląd, a z drugiej ogarnęła mnie frustracja, że tak ciężko znaleźć mi czas dla siebie. Małe dziecko bardzo absorbuje, zarówno za dnia, jak i w nocy. Luksusem więc są chwile, w których umęczona matka może porozpieszczać samą siebie.

Dlatego z radością przyjmuję wszystkie rozwiązania, które pozwalają mi zaznać odrobinę komfortu w szybki i mało wymagający sposób. Ostatnio na przykład moją bolączką są podkrążone oczy, pod którymi skóra przypomina mi o wieku i nieprzespanych nocach. I tak się jakoś szczęśliwie złożyło, że od zespołu Polski Kolagen otrzymałam liftingująco-nawilżające serum pod oczy AntiAge.

Muszę przyznać, że maleńka buteleczka produktu z perłową zawartością swoim wyglądem kojarzy mi się z jakimś magicznym remedium. Czuję się tak, jakbym codziennie stosowała czarodziejską miksturę, która ma zatrzymać czas i zachować moją młodość 😉 Oczywiście skład serum nie jest żadną tajemnicą, bazuje między innymi na kolagenie ekstrahowanym ze skór rybich i to właśnie on odpowiada za regenerację i uelastycznienie skóry.

No właśnie, napisałam o regeneracji i uelastycznieniu, ale czy naprawdę tak działa AntiAge?

Cóż, początkowo nie zaobserwowałam jakichś spektakularnych efektów, ale pewnego razu, kiedy przymierzałam bluzkę w sklepie, uderzyło mnie moje odbicie w lustrze: O, kurcze, wyglądam jak siksa! Nie będę Wam ściemniać, jak na swój wiek wyglądam młodo 😉 Jednak co wnikliwszy obserwator zauważyłby dość spore już zmarszczki i zwiotczałą skórę pod oczami. I muszę powiedzieć, że wydarzyło się coś, czego sama nie potrafię opisać.

Jest inaczej. Zmarszczki nadal są, ale jakby mniej widoczne? Mój zegar biologiczny dalej tyka, ale skóra jakby bardziej rozświetlona? Same znaki zapytania, bo widzę rezultat, ale nie potrafię go jeszcze dobrze zdiagnozować…czyżby jednak cudowny ekstrakt? 😉 Jakby nie było AntiAge uruchomił jakiś proces, ale odwrotny od tego dotychczasowego 😉

Intrygujące? Dowiedz się więcej o produktach Colway International na stronie partnerskiej.

  • U mnie zawsze wszystko na odwrót – po trzydziestce moja przemiana materii pędzi jak szalona i jestem szczuplejsza niż w wieku 20 lat 🙂 Jedynie co, to faktycznie widzę, że moja cera nie jest już taka gładziutka, więc dobry krem zawsze mile widziany 🙂

    • O, to zazdroszczę 😉 ja myślałam, że przy dziecku waga pójdzie mi w dół, ale niestety ani drgnęła 😉 trzeba się za siebie wziąć 😉

  • Kobieta piękna to kobieta z uśmiechem 😉

    • Z całą pewnością! Uśmiech to najlepsza ozdoba. Nie zawadzi jednak trochę sobie pomóc, kiedy lata przybywają 😉

  • Znam i mi też przypadło do gustu 🙂 A z naturalnych rzeczy u mnie zawsze sprawdzają się produkty pszczele – na pierwszy ogień maseczka z pyłku pszczelego z miodem – jeszcze nie spotkałam chyba niczego co by tak mocno odmładzało w tak krótkim czasie (poza mleczkiem pszczelim, które jest troche droższe). Raz na jakiś czas wspomagam się tym pyłkiem również od środka. To są najbardziej naturalne witaminy, hormony, makro-, mikro- itd..

    • O działaniu produktów pszczelich nic wcześniej nie słyszałam, dzięki za sugestię 🙂

  • Pingback: Proste sposoby na zachowanie młodości. Sprawdziłam i polecam | Firliki()