Close
Targi Dziecko Mama Tata 2016 - podsumowanie

Targi Dziecko Mama Tata 2016 – podsumowanie

Dwa dni Targów Dziecko Mama Tata 2016, ale wiele miesięcy wytężonej pracy, tygodnie przygotowań, a także mnóstwo energii skierowanej na wypromowanie samego wydarzenia. Pisałam wcześniej, że dziewczyny z działu organizacji: Ola Nowakowska i Kamila Michałko za punkt honoru postawiły sobie odczarowanie niepochlebnego obrazu targów przy ulicy Struga. Jak myślicie, udało im się?

Targi Dziecko Mama Tata 2016 – podsumowanie

Nim jednak zacznę wartościować imprezę uprzedzam, że ocena nie będzie obiektywna: na owianych złą legendą targach na Struga nie byłam, więc nie mam porównania, a osobiste zaangażowanie w Targi Dziecko Mama Tata nie pozwala mi na spojrzenie z odpowiedniej perspektywy 😉

Moje spostrzeżenia? Myślę, że dziewczyny chciały ugryźć temat kompleksowo. Co to znaczy? Pomyślały nie tylko o rodzicach, ale również o dzieciach. Bo co to za frajda chodzić od stoiska do stoiska, prawda? W związku z tym na terenie hali Azoty Arena czekało na dzieciaki multum atrakcji: dmuchany, tonący statek Titanic, „kąpiel” w kulkach, trampolina czy animatorzy aktywizujący przybyłe z rodzicami pociechy.

Warto też wspomnieć,

że organizatorki nie faworyzowały firm czy instytucji o ugruntowanej pozycji (Izybar, Spondylus czy Teatr Lalek Pleciuga), postawiły również na raczkujące przedsięwzięcia, dając szansę na spotkanie z potencjalnym klientem (Ebuticzek, Mammilla, aKukubox). To na pewno na plus!

Sami wystawcy również zadbali, o to żeby uatrakcyjnić rodzicom targi: było dużo konkursów, zniżek, pokazów oraz usług wykonywanych na miejscu. Dużą popularnością, na przykład, cieszyła się darmowa mini sesja zdjęciowa, co mogłam obserwować z naszego stoiska mam blogerek czy zabiegi serwowane przez Beauty Clinic.

SONY DSC
Mama Studio w akcji.

Oprócz tego działo się na dużej i małej scenie. Były występy i panele dyskusyjne. Czy ciekawe? Ciężko mi to osądzić, bo występowałam w roli wystawcy, a nie odwiedzającego, ale wiem, że program był szczelnie wypełniony różnego rodzaju tematyką. I, co ważne, rodzice mogli skorzystać z konsultacji z fachowcami i specjalistami (można było liczyć, między innymi, na poradę psychologa czy wskazówki doradczyni do spraw chustonoszenia 😉 )

Dla mnie osobiście Targi Dziecko Mama Tata

zaowocowały znajomościami z ciekawymi, pełnymi pasji ludźmi. Mowa tu między innymi o dziewczynach, z którymi objęłyśmy patronat medialny nad imprezą. To właśnie dzięki Karolinie z Małe i duże dziecięce podróże zadebiutowałam w radiu (audycja dostępna tutaj), ale i Karolina zagościła ze swoim postem u Firlików – pamiętacie?

SONY DSC
Karolina „ogarnia” targi 😉

Podczas samych targów natomiast mogłam się przekonać, kto kryje się za produktami czy usługami, które znam przede wszystkim z witryn internetowych. I wiecie co? To były naprawdę miłe spotkania twarzą twarz, mogłabym rozmawiać i rozmawiać – tak ciepli i otwarci okazywali się moi rozmówcy.

Ta ich serdeczność, ale także jakość,

idea i zaangażowanie reprezentujące ich działalność, ujęły mnie, w związku z czym planuję poświęcić im swój czas, ale i miejsce w firlikowej przestrzeni. Spodziewajcie się osobnych postów o AŻ Studio, Hop Siup i FiKa – naprawdę warto przyjrzeć im się bliżej.

SONY DSC
Książki! Kocham! Te dla dzieci też 😉
SONY DSC
HOP SIUPowe szarości 🙂
SONY DSC
Aż miś. Stefan.

Reasumując: Targi Dziecko Mama Tata uważam za udane i myślę, że będę zainteresowana następną edycją 🙂