Close
Szczecin inaczej

Szczecin inaczej – spójrz na detale #1

Mieszkając kilkanaście, kilkadziesiąt lat w jednym mieście wydaje się nam, że dobrze je znamy, że widzieliśmy już wszystko, co można było zobaczyć. Jeśli tak właśnie myślisz spróbuj czasem pójść w lewo zamiast w prawo. Zmień perspektywę, podejdź bliżej albo spójrz z oddali. Zatrzymaj wzrok tam, gdzie zazwyczaj nie sięga. Gwarantuję Ci, że odkryjesz coś nowego, czego wcześniej nie widziałeś/aś.

Od dłuższego czasu staram się tak właśnie patrzeć na miasto. Nie zawsze się to udaje. Raz jestem zajęta rozmową, innym razem zatopiona w myślach, a jeszcze kiedy indziej po prostu się śpieszę. Kiedy jednak mogę patrzę uważnie. Zaskakujące jak wiele szczegółów odkrywam. Nie są to może odkrycia na miarę wielkiego eksploratora, niemniej cieszą mnie niezmiernie. Dzięki temu codziennie mieszkam w innym mieście. A Szczecin to miejsce, które ma jeszcze wiele kart do odkrycia.

Oto niektóre z moich małych odkryć, które sprawiają, że patrzę na Szczecin inaczej:

Wielokrotnie przechodziłam obok tej skrzynki elektrycznej, ale nie zauważyłam wcześniej pozostawionego na niej pozytywnego przekazu ;):

Na pomnik wieszcza spoglądałam zazwyczaj od frontu albo od tyłu, tymczasem zmiana perspektywy zaowocowała odkryciem niepozornego, sprejowego maziaja, rozweselającego posępną figurę:

Herkules walczący z Centaurem w zbliżeniu wygląda tak, jakby splótł się z przeciwnikiem w braterskim (nieco dramatycznym) uścisku:

Niedaleko mojego miejsca zamieszkania znajduje się budynek gimnazjum, na który dotąd nie zwracałam uwagi – bo i po co? Jednak niedawno spostrzegłam, że szkoła od progu wita taką oto mozaiką:

Na wznoszące się do lotu trzy ptaki patrzymy rutynowo, bez większego zachwytu. Zazwyczaj znajdują się w centrum naszego pola widzenia. A jak wyglądają, kiedy nie są pierwszoplanowymi bohaterami? Tak właśnie:

A na koniec mały skrzat o wielkiej sile 😉

Czy to możliwe, żeby spojrzeć na Szczecin inaczej? Oczywiście, że tak! I o tym właśnie będzie ten cykl postów – o tym, że da się jeszcze wiele odkryć w mieście, w którym spędziło się całe życie 😉

  • Czasem jest tak, że doceniamy dane miejsce dopiero wtedy gdy z niego wyjeżdżamy.

    • Tak, to prawda. To właśnie dzięki tej perspektywie, nagle człowiek zaczyna tęsknić za tym czy tamtym…

  • Od kiedy pracowałam jako przewodnik po Tbilisi uwielbiam wylapywac takie nieoczywiste perełki. Ostatnio np. w Warszawie zaczelam zauwazać plasterki poprzyklejane na budynkach. Plasterki nakleja ktoś na.. dziury po kulach, z czasów II WS.

    • A to ciekawostka! Będę pamiętać, jeśli będę w Warszawie 🙂

  • Faktycznie coś w tym jest, że czasem nie zauważamy szczegółów, detali, bo przecież miejsca wokół nas są takie znane. A jak się okazuje nie zawsze 🙂 Bardzo fajny pomysł, też będę się przyglądać – Poznaniowi :)))

    • O, jesteś z Poznania, jak super – mam tam rodzinę, więc trochę znam miasto 🙂 A będziesz może na Blog Conference Poznań?

  • Bardzo ciekawe fotki! Fajnie tak zmienić czasem perspektywę 🙂

    • Takie odmienne spojrzenie przydaje się, kiedy jesteśmy znudzeni codziennymi widokami 😉

  • Ja od jakiegoś czasu planuję odwiedzić Szczecin. mam nadzieję, że w tym roku mi się to uda 🙂

  • Ja swoje miasto zaczęłam poznawać na nowo, gdy zaczęłam robić zdjęcia. Teraz biorę aparat, wyruszam w miasto, a efektem są często zdjęcia tych samych miejsc, które wyglądają zupełnie inaczej, niż poprzednio. Koszalin pozdrawia Szczecin 🙂

    • Pozdrawiam Koszalin! No tak, dzięki aparatowi wzrok zaczyna się koncentrować na rzeczach wcześniej niedostrzegalnych.

  • Prawda, wystarczy zwolnić i same szczegóły pojawia się 🙂 wiele razy również mijałam wiele rzeczy ale stwierdziłam że nie warto gonić za niczym…

    • Oczywiście nie wszystkich te szczegóły mogą interesować, ale i tak uważam, że warto zmieniać perspektywę 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ciekawe spostrzeżenia – i trzeba mieć dużą uważność w sobie, żeby je poczynić 🙂 Czasami faktycznie zmiana perspektywy czyni cuda 🙂

    • A tak jakoś mam, że lubię rzeczywistość rozkładać na czynniki pierwsze 😉

  • Kompletnie nieznany mi jest Szczecin. Mam za to koleżankę, która pochodzi ze Szczecina i która opowiadała mi o pięknym cmentarzu-parku. Mam nadzieję, że kiedyś Twoje miasto odwiedzę i na własne oczy poznam jego zalety i ciekawostki… 🙂

    • O tak, cmentarz faktycznie jest wyjątkowy. W Szczecinie wiele parków było kiedyś cmentarzem.

  • 🙂 Jak człowiek skupia się na „Tu i teraz”, to zaczyna dostrzegać nieznane mu wcześniej szczegóły 🙂 Ostatnio zrobiłam taki eksperyment właśnie i obserwowałam wszystko dookoła: przyznaję szczerze, że nie sądziłam, że budynki, które mijam na trasie maja takie piękne gzymsy.. 🙂

    • Ano właśnie! Widzimy to oczywiste, co widać na pierwszy rzut. Podejrzewam, że w każdym większym mieście są stare kamienice, szare, sypiące się…ale jak się człowiek przyjrzy to zobaczy przepiękne detale, które po prostu potrzebują renowacji.

  • Byłam w Szczecinie może ze dwa razy. Zawsze tak na szybko. Zniechęciłam się do tego miasta, bo słyszałam o nim dużo dobrego.. a nic dobrego nie widziałam 🙂 ale teraz wiem, że muszę tam wrócić 😉 i koniecznie właśnie do „tego dobrego” 😉

    • Jestem w takim razie ciekawa, co takiego widziałaś 🙂 ja oczywiście gorąco polecam wizytę u nas 🙂

  • Pingback: Użyteczna i ozdobna funkcja cegły - Szczecin inaczej #2 | Firliki()

  • Super dzieciaczki

    Nie byłam jeszcze w Szczecinie. Często nie widzimy pięknych detali własnego miasta.

    • Polecam wizytę w naszym mieście 😉 albo przynajmniej zwrócenie uwagi na detale we własnym mieście 😉