Książki,  Opinie Firlika

Recenzja książki „Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy” Daniele Aristarco

Tradycyjne media i media społecznościowe są naszym współczesnym oknem na świat. Te pierwsze dostarczają nam informacji zarówno z rodzimego podwórka, jak i z najodleglejszych zakątków globu ziemskiego. Te drugie (oprócz serwowania rozrywki) budują wzajemne relacje, umożliwiając kontakt z drugą osobą niezależnie od dystansu, który dzieli użytkowników. Smartfony stają się swoistym przedłużeniem ręki, dzięki czemu nie tracimy łączności z światem. W tramwaju, na przystanku, w poczekalni, w toalecie czy nawet idąc chodnikiem przez miasto zanurzamy się w wirtualnej przestrzeni. Istniejemy w dwóch równoległych wymiarach, faworyzując niekiedy rzeczywistość online. Czy znaczy to jednak, że jesteśmy świadomymi odbiorcami przekazywanych nam treści? Czy potrafimy odróżnić fikcję od prawdy, oddzielić ziarno od plew? Niechaj recenzja książki Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy Daniele Aristarco będzie przyczynkiem aspirującym do znalezienia odpowiedzi na trapiące mnie pytania.

 

Czym jest fake news?

 

recenzja książki
Materiały prasowe Wydawnictwa RM

 

Wspomniana wyżej publikacja skierowana jest do młodzieży, co – uważam –  jest słuszną intencją. Choć wydaje się, że środki masowego przekazu są dla dorastających dzieci naturalnym komponentem otaczającej rzeczywistości, to nie znaczy, że są ich świadomymi użytkownikami, widzami, czytelnikami. Media to coś więcej niż tylko nieograniczony dostęp do informacji czy nowe technologie – to również forma komunikacji, której zadaniem jest oddziaływać i kształtować społeczne opinie. A tutaj rozgrywa się walka o „rząd dusz” – nie ma miejsca na nijakość, suchy styl czy obiektywizm. I choć bezstronne, wolne od emocji newsy są podstawą rzetelnego dziennikarstwa, to jednak klikalność i chęć zdobycia kolejnej „duszy” zwycięża.

Widzimy to, na przykład, po tak zwanych klikbajtach. To sensacyjne nagłówki artykułów, które często nie są powiązane z samą treścią przekazu. Jeśli natomiast chodzi o styl wypowiedzi, bywa on często bardzo emocjonalny, zaś wygłaszane sądy mocno stronnicze. W takiej przestrzeni znakomicie odnajdują się fake newsy, czyli fałszywe informacje, które publikowane są, by wprowadzić czytelnika (tudzież widza) w błąd. Celem inicjatora czy nadawcy takiej wiadomości są korzyści finansowe lub polityczne.

O tego typu newsach jest właśnie Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy autorstwa Daniele Aristarco, włoskiego pedagoga i pisarza. Na odwrocie książki możemy przeczytać:

 

Fake news uświadamiają nam, że coraz trudniej jest odróżnić prawdę od fałszu. I o tym właśnie jest książka, którą trzymacie w dłoniach: o relacji pomiędzy prawdą a kłamstwem. Przeczytacie w niej o najsławniejszych kłamstwach w historii i dowiecie się, co sprawiło, że tak wielu ludzi uznało je za prawdę.

 

Materiały prasowe Wydawnictwa RM

 

Fake news nie jest nowym zjawiskiem

 

Otóż to – rozpowszechnianie fake news’ów nie jest wymysłem współczesnych mediów, zjawisko owe znane jest od dawien dawna. Bazuje bowiem na podstawowych ludzkich emocjach i pragnieniach, takich jak strach, potrzeba przynależności czy wiara w cuda. To, co różni współczesne fałszywe wiadomości od tych sięgających choćby stulecie wstecz, to fakt, iż rozprzestrzeniają się o wiele szybciej i na większą skalę niż kiedyś. Umożliwiają to użytkownicy kanałów społecznościowych, którzy – często zupełnie bezwiednie i bez większej refleksji – udostępniają je na swoich profilach i kontach. 

Jak zatem poznać, co jest prawdą, a co jest informacją wykreowaną po to, by wprowadzić odbiorcę w błąd? Autor książki podpowiada:

 

Jeśli jakaś wiadomość Was zaintryguje, zacznijcie grzebać głębiej! Internet oferuje możliwość porównania informacji na więcej niż jednej stronie. Sięgnijcie do kilku źródeł i zapoznajcie się z różnymi wersjami tej samej wiadomości. Przede wszystkim spróbujcie odizolować fakty od komentarzy. Opinie są ważne, ale zanim poznacie punkt widzenia ich autora, musicie zrozumieć, jaki jest fakt, do którego się odwołuje, czy jest istotny i czy wydarzył się naprawdę.

 

To tylko jedna ze wskazówek, młodzi czytelnicy mogą liczyć na więcej „tropów”, które pozwalają odróżnić prawdziwą informację od wiadomości fałszującej rzeczywistość. Ponadto, każdy rozdział książki to osobna historia, która jest odniesieniem do fejków, z którymi mieliśmy do czynienia na przestrzeni minionych dekad. Prowokacja gliwicka, sensacyjne doniesienia na temat Nessie, spekulacje dotyczące lądowania na Księżycu czy ogłoszenie najbardziej depresyjnego dnia w roku (Blue Monday) – któż z nas o tym nie słyszał! Pytanie, jak wielu z nas dało wiarę tym news’om?

 

Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy – recenzja książki Daniele Aristarco

 

Każdy przykład w tej książce, to wyśmienity punkt wyjścia do głębszej refleksji nie tylko nad samymi mediami i ich rolą w kształtowaniu opinii publicznej. To okazja, by uświadomić sobie, że odbiorcy stanowią niezbędne ogniwo w całym procesie rozpowszechniania fake news’ów. Dlatego warto, by rodzice znali zawartość publikacji i zachęcili dziecko do wspólnej dyskusji. Zastanowili się, czy sami nie ulegli kiedyś manipulacji i uwierzyli w kłamstwo wyczytane w sieci. Rozłożyli na czynniki pierwsze wiadomości emitowane w programach informacyjnych czy drukowane w gazecie codziennej. Porównali rzetelne dziennikarstwo z fałszywymi news’ami.

 

 

Po lekturze niniejszej publikacji Twoje dziecko będzie podchodziło z dużo większą dozą sceptycyzmu do treści udostępnianych w Internecie. Będzie wiedziało, w jaki sposób sprawdzić czy dana informacja pochodzi z wiarygodnego źródła, odróżni rzeczową informację od wiadomości, która ma wywołać emocje i wprowadzić informacyjny chaos.

Podsumowując, Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy to pozycja, która w przystępny sposób wyjaśnia czym są fejki. Z całą pewnością potwierdza, iż jesteśmy podatni na wszelkiego rodzaju manipulacje. Czasem jednak dajemy się zwodzić, ponieważ tego potrzebujemy. Wolimy tkwić w sieci kłamstw zamiast odkryć (być może bolesną) prawdę o samych sobie. Nigdy jednak nie powinniśmy dać wiary zmyśleniom, które mogą krzywdzić innych. Chociażby dla takiej refleksji i konkluzji warto sięgnąć po ową książkę.

 

 

Fejk. Kłamstwa, w które wierzymy Daniele Aristarco, Wydawnictwo RM

komentarzy 8

  • Agnieszka

    Bardzo ciekawa recenzja i książka :). Wydaje mi się, że problem z fake newsami jest obecnie tak poważny, bo za mocno zawierzyliśmy Internetowi, uznając go za najlepsze źródło informacji. A przecież prawie każdy może tu wrzucić, co mu się podoba! I jeszcze to obecne niedbalstwo w dziennikarstwie… Czasami warto powrócić do starego dobrego zwyczaju szukania informacji w książkach i porządnych gazetach.

    • Estera

      Tak, tak faktycznie jest – wierzymy w to, co nam „Internety” podpowiadają. Najgorzej, kiedy ktoś – nawet w dobrej wierze – udostępnia coś na swoim prywatnym profilu, a potem łańcuszek znajomych puszcza to dalej w świat. Bardzo często takie fejkowe informacje dzięki takiemu mechanizmowi rozpowszechniają się w kilka sekund na dużą skalę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *