pięć powodów, dla których warto planować ciążę
Macierzyństwo

Pięć powodów, dla których warto planować ciążę #1

Pięć powodów, dla których warto planować ciążę? Naprawdę wierzysz, że tak się da? – zapytacie. A ja odpowiem: Wiem, nie da się wszystkiego zaplanować z kalendarzem i zegarkiem w ręku! Życie często pisze swój własny scenariusz zupełnie się z nami nie konsultując. Wiem też, że brak decyzji, jakiejś określonej wizji najbliższej przyszłości często skutkuje tym, że to okoliczności determinują nasz los, a nie my osobiście. I niestety droga, którą będziemy zmuszeni podążyć może nie być tą wymarzoną.

Nowy członek rodziny to aspekt życia, który warto mieć przemyślany. Oto pięć powodów dlaczego to takie ważne:

Po pierwsze: stabilizacja.

Jeśli planujesz ciążę to znaczy, że twoja sytuacja życiowa pozwala Ci na podjęcie tak ważnego kroku. Masz pracę, stałego partnera, odpowiednie warunki mieszkaniowe. Oznacza to, że jesteś w stanie zapewnić stabilizację swojemu dziecku. Oczywiście taka stabilizacja jest względna, w każdej chwili możesz stracić pracę, partner odejdzie, a Ciebie nie będzie stać na spłatę mieszkania – to są jednak przypuszczenia, wróżby, ale nie pewniki. O wiele lepiej budować rodzinę na pewnych fundamentach, niż wtedy kiedy twoja przyszłość rysuje się jako jeden wielki znak zapytania.

Po drugie: komfort psychiczny.

Zaplanowana ciąża to zadowolona i szczęśliwa mama, co się równa zadowolone i szczęśliwe dziecko. Tzw., wpadka, jeśli kobieta nie jest gotowa na dziecko, wymusza na niej szereg różnych decyzji życiowych, które niekoniecznie korespondują z jej oczekiwaniami i planami. Decyzje, które często wywołują frustrację, ponieważ oznaczają rezygnację z dotychczasowego stylu życia na rzecz nowego, niechcianego. Niesie to ze sobą ryzyko postawy męczeńskiej i nieświadome obwinianie nienarodzonego dziecka. W późniejszej perspektywie potomek może czuć się winny temu, że przez niego własna matka musiała się poświęcić. Planując ciążę zapewniasz sobie i dziecku komfort psychiczny.

Po trzecie: pełna kontrola.

Od samego początku już od momentu, w którym wspólnie z partnerem podejmujecie tę ważną decyzję świadomie stawiacie kolejne kroki: wybór lekarza, który będzie prowadził ciążę, stosowne badania konieczne dla potwierdzenia dobrego zdrowia obojga rodziców, zrewidowanie dotychczasowego stylu życia (na przykład zmiana diety), większa uważność i refleksja (wybieramy to, co dobre dla dziecka, co wspomoże jego rozwój). Wszystko to razem sprawia, że monitorowanie od samego początku ciąży eliminuje zbędne ryzyko. Kobieta, która nie zaplanowała ciąży nieświadomie może zaszkodzić swojemu dziecku, pijąc na przykład alkohol, żyjąc w pędzie i w stresie, nie przywiązując wagi do jakości swojego życia.

Po czwarte: radość.

Bo czyż jest coś bardziej radosnego od oczekiwania na potomka? Te chwile, kiedy obserwujesz swoje zmieniające ciało, kiedy z każdym dniem stajesz się coraz bardziej świadoma obecności maleństwa – cieszy Cię wszystko, co wiąże się z ciążą: wybieranie imienia, kompletowanie wyprawki, planowanie i urządzanie przestrzeni dla nowego członka rodziny. Jeśli natomiast ciąża cię zaskoczyła twoje zmieniające się ciało budzi niepokój, trudniej ci znieść typowe dla kobiety ciężarnej dolegliwości, nie potrafisz przyjąć tej sytuacji jako swego rodzaju błogosławieństwo, a wręcz przeciwnie, raczej jako przekleństwo. Towarzyszy Ci niepewność, mnożą się pytania – chcąc nie chcąc twój nastrój udziela się dziecku, a to z kolei może niekorzystnie wpłynąć na jego rozwój.

Po piąte: świadomość.

Punkt ten wiąże się z punktem trzecim „pełna kontrola”. Co to znaczy? To znaczy, że każdą decyzję masz przemyślaną. Wiesz czego chcesz, wiesz czego się spodziewać, wiesz co należy weryfikować i egzekwować. Jesteś gotowa na wyrzeczenia, zrobisz wszystko, co trzeba, żeby ciąża rozwijała się prawidłowo. Nawet jeśli coś cię zaskoczy, istnieje szansa, że zareagujesz w sposób dojrzały. Dokonujesz świadomych wyborów, które mogą okazać się kluczowe w przyszłości. Niezaplanowana ciąża wywołuje popłoch, determinuje chaotyczne działania nie poparte odpowiednią wiedzą – istnieje zatem ryzyko, że podejmiesz niewłaściwe decyzje mające wpływ na twoją przyszłość.

Oczywiście nieplanowana ciąża to nie koniec świata, początkowy szok może zastąpić uczucie radości i żaden z czarnych scenariuszy nie musi się spełnić. Z doświadczenia jednak wiem, jak ważne jest, aby ten etap w życiu był świadomą drogą, a nie losowo i ślepo wybraną ścieżką. Dlatego już teraz zapraszam na część dalszą postu  <- klik, w którym nie będę teoretyzować, a podzielę się z Wami swoim doświadczeniem. Mam nadzieję, że wtedy te pięć powodów, które wymieniłam, przekonają Was, że warto planować macierzyństwo. 

komentarzy 11

  • Patrycja

    Estero, przeczytałam ten wpis z głową chodzącą w górę i w dół. Jestem mamą, która swojej ciąży nie planowała i rzeczywiście mój komfort psychiczny, zwłaszcza na początku, był ostro zaburzony. Czasem mam chwile zwątpienia, mam do siebie pretensje, że nie mogę dać dziecku tego, co chciałabym najbardziej.

      • MM

        W ciąży jest ogromna burza hormonów. Pamiętam, że też mimo planowanej ciąży, chyba dwa razy o tym pomyślałam i podzieliłam się swoimi wątpliwościami z partnerem: „Na pewno damy radę”, „jesteśmy w stanie zapewnić wszystko, co dobre (a może najlepsze) naszemu dziecku? Dobrze, że on uspokajał mnie pewnością swego głosu: „Nie martw się. wszystko będzie dobrze. Damy radę – przecież Ty masz stałą pracę, ja również, a nawet jeśli plany w którymś momencie się pokrzyżują…i tak damy radę”. To dawało mi siłę i sprawiało, że oddalałam od siebie ponure myśli.

  • MM

    Podoba mi się ten wpis! Nigdy nie chciałam, aby moje dziecko było „wpadką”, chociaż gdyby tak się stało, na pewno nie żałowałabym. Trafiłaś w samo sedno z tym tekstem! Ja zaplanowałam swoją ciążę. Kilka miesięcy przed tym decyzyjnym krokiem łykałam kwas foliowy, zrobiłam podstawowe wyniki: morfologia, cukier, wyniki moczu, tarczyca. Zmieniłam również o dużo wcześniej dietę – urozmaiciłam ją, dołączyłam do niej mięso wieprzowe i wołowe (można powiedzieć: poświęciłam się), bo nie lubiłam jego zapachu, wcześniej (przez 17 lat nie jadłam, tylko drobiowe). Sporadycznie piję alkohol i kawę, nie palę papierosów – można powiedzieć wzorowo. Stała praca (praca marzeń), partner od 4 lat ten sam, ale niestety…życie napisało inny scenariusz 🙁 , dla mnie okropny. Wiem wiem – nie zawsze mamy wpływ na wyroki losu, często jest tak, że musimy się pogodzić z tym, co nam los zsyła, mimo że jest to bardzo trudne.
    PS Czułam ogromny żal i smutek, gdy pewnego dnia do świetlicy przyszła pewna Pani – w czwartej już ciąży – nie dbająca o dzieci, jej córki i syna wychowuje babcia. Kobieta, która będąc w którejś z ciąż, brała nawet narkotyki, piła alkohol, a urodziła. Wtedy (być może nie wolno tak myśleć) od razu pojawia się pytanie: „Gdzie ta sprawiedliwość?”. Po tym, co zrodziło mi się w głowie, zaraz usłyszałam komentarz koleżanki: „Zobacz, (Pani X) w kolejnej ciąży, nie dba o siebie itd., a rodzi dzieci, a Ty…”( dalej nie będę cytować). Łzy spłynęły mi po policzkach.
    Mimo wszystko mam nadzieję, że będę szczęśliwą mamą. Tego życzę sobie i wszystkim kobietom, który pragną mieć dzieci, a zwłaszcza tym dbającym o siebie.

    • firliki

      Będziesz wspaniałą mamą! Plan to tylko rama, dzięki której działamy świadomie, mamy punkt odniesienia w razie nieprzewidzianych okoliczności. One mogą nas tylko umocnić w naszych przekonaniach.

      • MM

        Nadal wierzę, że warto planować. Wtedy, jeśli zadzieje się coś niesprzyjającego, z czasem obwinianie siebie ustępuje, bo niestety, na początku szuka się winy też ( a może głównie) u siebie – tak przynajmniej było w mojej sytuacji. Biłam się z myślami: „Co zrobiłam nie tak?” Gdzie popełniłam błąd?
        Twoje pierwsze zdanie w odpowiedzi na mój komentarz – bezcenne! Aż moje serce się uśmiecha 🙂

  • Mom on top

    Cóż, ja w życiu niczego nie planuję, u mnie zawsze pełen spontan i tak jest dla mnie najlepiej. Nawet teraz, myśląc o ewentualnym drugim dziecku, pozostawiam sprawę losowi 🙂

    • firliki

      Wiesz, bo to pewnie zależy od osobowości, ale i osobistego doświadczenia 🙂 Ja niestety, myśląc o drugim dziecku, musiałabym to dokładnie zaplanować.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *