Nie patrz wstecz. Poradnik Pozytywnego Myślenia

Nie patrz wstecz – Poradnik Pozytywnego Myślenia #2

Nie patrz wstecz. Zasada #2

 

Nie patrz wstecz – to zasada numer dwa Poradnika Pozytywnego Myślenia. Niektórzy z nas mają skłonność do rozpamiętywania. I ja, niegdyś, lubiłam wspominać i rozkładać na czynniki pierwsze minione zdarzenia. Można powiedzieć, że żyłam przeszłością. Opamiętałam się, kiedy uzmysłowiłam sobie, że każdym swoim spojrzeniem wstecz negatywnie wartościowałam chwilę obecną.

Bo przecież ta przeszłość musiała być dla mnie atrakcyjniejsza skoro poświęcałam jej tyle czasu, bagatelizując to, co działo się „tu i teraz”. Po zastanowieniu – może nie atrakcyjniejsza, a raczej obfitująca w niewykorzystane szanse. O, matko! Ileż razy żałowałam, że nie zrobiłam tego albo tamtego – nie zliczę! Siedziałam tylko i biadoliłam, że wszystko mogło zupełnie inaczej wyglądać. W konsekwencji nie zależało mi, by tworzyć swoją rzeczywistość na bieżąco.

Każde takie wspominanie i wypominanie to krok wstecz. Niczego nie zyskujesz, nijak się nie rozwijasz, nie zdobywasz nowych doświadczeń. Ten wspomnieniowy filtr nie pozwala Ci dostrzec jak wiele piękna jest dookoła Ciebie. Wręcz przeciwnie, rzeczywistość zdaje się niewygodna, szara, beznadziejna. Tkwiąc w przeszłości nie czujesz potrzeby, żeby działać. A działanie to ruch, zmiana, wychodzenie ze strefy komfortu. To bodźce, które stymulują, które prowokują do podejmowania nowych wyzwań.

Zastanów się czy żyjąc przeszłością nie unikasz przypadkiem odpowiedzialności za własne życie?

 

Może trwanie w stanie zawieszenia jest dla Ciebie wygodniejsze, bo nie niesie ze sobą ryzyka porażki? Jakiekolwiek by nie były Twoje pobudki to złe podejście, generujące negatywne myśli. Pamiętaj, unikając czegoś pozbawiasz siebie również sukcesów i pozytywnych doświadczeń w ogóle.

Tak to już jest, że nasze życie dzieli się na to, co było, jest i będzie. I tylko skupienie się na tym, co jest teraz, pozwoli Ci zbudować piękną przyszłość. Ale jak to zrobić? Jak wyzwolić się z tej pułapki cofania się w czasie? Najpierw zastanów się dlaczego właściwie to robisz? Czy nie dlatego, że odczuwasz brak, który starasz się czymś zapełnić? Czy nie tęsknisz za liceum, bo wtedy czułaś się wyjątkowa, a teraz masz dodatkowe kilogramy i nikt Cię nie docenia? Czy nie wspominasz byłej dziewczyny, bo miałeś regularny, satysfakcjonujący seks, a teraz Twoje pożycie jest równe zeru?

Jeśli uda Ci się ustalić przyczynę to połowa sukcesu.

 

Teraz po prostu musisz znaleźć rozwiązanie. Jeśli zatrzymałaś się gdzieś w czasie, kiedy chodziłaś do liceum i wtedy czułaś, że jesteś najlepszą wersją samej siebie spróbuj poczucie niezadowolenia zmienić w satysfakcję. Musisz oszacować czy Twoja samoocena nie wynika z nierealnych oczekiwań czy też możesz działaniem odbudować swój wizerunek. Wszystko tak naprawdę jest kwestią odpowiedniego nastawienia. Jeśli wolisz rozpływać się nad tym, jak szczupła byłaś to – paradoksalnie – akceptujesz swoje fałdki. Zdziwiona? No przecież rozpamiętując nie zredukujesz automatycznie kilogramów! Nie poprawisz swojej samooceny! Prawda?

Co możesz zrobić? Zaakceptować sytuację. Stało się, jesteś tu, gdzie jesteś. Może sama doprowadziłaś się do takiego stanu, może w wyniku choroby Twoje ciało przybrało na wadze. To teraz nieważne, ważniejsza jest akceptacja, która pozwoli Ci zrobić krok do przodu. I kolejny. Wyznacz sobie realny cel. Na przykład: Chcę do września schudnąć 10 kilogramów. Albo: Chcę mieć płaski brzuch i smukłe uda. Masz już swój cel, teraz zaplanuj działania. Nie rzucaj się na głęboką wodę, nie oczekuj spektakularnych efektów od razu. Cel jest do osiągnięcia, ale rozłożony na kilka drobnych zadań. Skup się na nich, nie wybiegaj zbyt daleko myślami. Pamiętaj, ważne jest tu i teraz. Dlatego myśl o tym, jak dobrze wykonać dane ćwiczenia, a nie o tym, że chcesz być szczupła.

Cel, owszem, jest ważny, ale droga, która do niego prowadzi znacznie ważniejsza.

 

Drugi przykład: Stale myślisz o byłej dziewczynie, o tym jak bardzo układało się wasze pożycie intymne. Seks z Twoją obecną partnerką nie satysfakcjonuje Cię. Czy wspominanie minionej miłości w czymkolwiek zmieni relacje z aktualną dziewczyną? Zanim przekreślisz swój związek zastanów się, co możesz zrobić. Może warto porozmawiać, szczerze, od serca? Może już rozmowa przyniesie odpowiedzi, wskazówki. Całkiem możliwe, że i druga połówka nie jest zadowolona. Dopuszczasz taką możliwość?

Pożegnaj się zatem ze wspomnieniem o byłej dziewczynie. To co było, tego już nie ma. Masz za to obok siebie obecną towarzyszkę życia i jeśli jedyną bolączką jest nieudane pożycie, a cała reszta gra, to działaj! Wzdychanie, że kiedyś było lepiej nie wzniesie Twojego poczucia satysfakcji na alpejskie wyżyny 😉 Weź odpowiedzialność za ten stan rzeczy i pomyśl CO TY MOŻESZ ZROBIĆ, żeby było lepiej.  Jeśli ani rozmowa, ani konkretne działania nie zmienią Waszego życia intymnego, to cóż… najważniejszy jest ruch, zmiana. Nawet ta „zła” jest lepsza niż stan zawieszenia czy letarg.

A teraz odwrócę perspektywę – spójrz na mnie! Jeśli czytasz mój blog, to wiesz jaka była jego geneza. Poroniłam czterokrotnie i te wspomnienia tkwiły we mnie wiernie w trakcie mojej piątej ciąży. Strach, niepewność, napięcie dominowały, nie pozwalając cieszyć się błogostanem. Nie jestem pewna kiedy, ale w moim myśleniu nastąpił przełom. Zaakceptowałam sytuację i pogodziłam się z tym, że po raz piąty poronię. Jednocześnie usilnie afirmowałam: „Dotrwam, urodzę”. I urodziłam. Jestem przekonana, że kiedy odpuściłam, kiedy pozwoliłam swojej przeszłości odejść – mój Syn mógł przyjść na świat.

Dlatego staraj się, by przeszłość służyła Ci jako fundamenty i podpora, a nie mur, który dzieli i izoluje. Nie ma sensu sztucznie podtrzymywać przy życiu wspomnień. Kreujesz w ten sposób świat ułudy i umartwiasz się za życia. A ono jest właśnie tu i teraz – i jedyne co musisz zrobić, to ISTNIEĆ  w teraźniejszości.

Nie wiesz jaka jest zasada numer jeden Poradnika Pozytywnego Myślenia? Koniecznie przeczytaj o tym, jak negatywnie na Twój sposób myślenia wpływa porównywanie się do innych <- klik

  • Całkowicie się z Tobą zgadzam! 🙂 Patrzenie w przeszłość i przeżywanie wciąż na nowo tego co było odbiera nam radość z teraźniejszości i pozbawia wielu nowych, ciekawych doświadczeń.

    • Pięknie napisane: odbiera nam radość…choć smutne to przecież…

  • Ja to w ogóle nie lubię wspominania i aż do przesady nie patrzę wstecz 😉

    • I pewnie dlatego jesteś taka pozytywna 🙂

  • Mariola Izabela Zając

    Lubię wspominać, ale chyba w zdrowy sposób 🙂 Jednak zgadzam się, że rozpamiętywanie zdarzeń to krok wstecz. Trzeba przeć do przodu!

    • No tak, co innego, kiedy wyciągamy zdjęcia i przypominamy sobie minione zdarzenia, a co innego, kiedy ciągle, uparcie wracamy do tego, co było 🙂

  • Cecha, która jest bardzo charakterystyczna dla nas Polaków. W ciągu moich podróży zdałam sobie sprawę z właśnie tego jak wielu naszych rodaków żyje przeszłością i ciągle rozmyśla o tym co było. Ja staram się tego oduczyć.

    • A to prawda. I w sensie jednostkowym, ale i w szerszym wymiarze – historycznym.

  • Anna Kot

    dobrze napisane! przeszłością nie ma co żyć, bo i tak się jej nie zmieni 🙂

    • Dokładnie 🙂 człowiek powinien się skupić na tym, na co ma wpływ.