Close
Czy jesteś gotowa żeby zostać mamą?

Czy jesteś gotowa, żeby zostać mamą? Przeczytaj i się przekonaj…

Ktoś odpowie: „Nigdy nie jest się gotowym. Tej życiowej roli nie da się wcześniej przećwiczyć”. I oczywiście jest w tym stwierdzeniu wiele racji. Niemniej warto się wcześniej zastanowić czy na pewno mamy jakiekolwiek kompetencje rodzicielskie, i czy w ogóle drzemie w nas instynkt macierzyński. Podpowiem Ci, że raczej nie jesteś gotowa, żeby zostać mamą jeśli:

Czy jesteś gotowa, żeby zostać mamą?

KOCHASZ SPAĆ.

Twoje samopoczucie i nastawienie do świata warunkowane jest odpowiednią dawką snu. Śmiejesz się, że gdyby płacili za spanie byłabyś milionerką. Nie zarywasz nocek i nienawidzisz wstawania o świcie, a budzik to Twój największy wróg. Jeżeli sprawne funkcjonowanie zapewnia Ci bite osiem godzin snu i w żadnym wypadku nie jesteś w stanie z tego zrezygnować – zapomnij o byciu mamą! Małe dziecko równa się nieprzespane noce. I nie myśl sobie, że ten deficyt zniwelujesz na przykład za dnia. Bo kiedy tylko maluch utnie sobie drzemkę znajdziesz tysiące rzeczy, które możesz właśnie w tej chwili zrobić. Umyć tonę naczyń w zlewie, wyprać stertę brudnych ubrań czy po prostu zalogować się na Facebooku 😉

KOCHASZ JEŚĆ.

Jadasz o stałych porach dnia oraz dbasz o estetykę spożywanych dań. Wręcz celebrujesz chwile spędzone przy stole i bez pośpiechu delektujesz się każdym kęsem. Wszelkie zaburzenia i odchylenia od wyznaczonej sobie normy przyjmujesz z dezaprobatą. Wiadomo, Polak głodny, to Polak zły. No cóż, to czego możesz być pewna, będąc mamą, to tego, że sferę kulinarną zdominuje chaos. Jeśli więc wzdrygasz się na samą myśl o nieregularnym odżywianiu, odrywaniu się od spożywanego właśnie posiłku oraz przeżuwaniu zimnego mięsa to raczej porzuć myśl o macierzyństwie.

WYKREŚLIŁAŚ ZE SWOJEGO SŁOWNIKA SŁOWA: DYSPOZYCYJNA I ELASTYCZNA.

Jesteś panią swojego czasu. Cenisz niezależność, a także swobodę, która z niej wynika. Starannie oddzielasz sferę prywatną od zawodowej. Nigdy, przenigdy nie robisz nadgodzin, jesteś asertywna i dość ciężko znosisz zależność, w której ktoś inny dominuje. Myślisz o macierzyństwie? Dobrze się zastanów! Musisz wiedzieć, że dziecko to wymagający szef. Oczekuje szybkich reakcji, nieustannego monitorowania jego stanu oraz zaspokajania każdej potrzeby. Nie uznaje fuszerki i niesubordynacji – o czym nie omieszka powiadomić Cię histerycznym płaczem.

CIERPLIWOŚĆ NIE JEST TWOJĄ CNOTĄ.

Nie lubisz czekać. Byle drobnostka wyprowadza Cię z równowagi. Jesteś dość dynamiczna, lubisz narzucać swoje tempo innym, męczą Cię osoby, które nie są kompatybilne z Twoim wewnętrznym rytmem. Nie cierpisz, kiedy coś wymyka się spod Twojej kontroli, kiedy nie panujesz nad sytuacją. Czujesz jak od wewnątrz rozsadza Cię energia i jedynym panaceum jest ciągły ruch. Jeżeli wiesz, że ujarzmienie tego żywiołu z góry skazane jest na klęskę pomyśl czy rodzicielstwo jest na pewno dla Ciebie. Posiadanie małego dziecka generuje mnóstwo małych kryzysów. Są chwile, kiedy zaciśnięcie zębów przychodzi z trudem. Prawdziwą sztuką jest wyciszenie emocji. Bo cała zła energia, którą przekierujesz na dziecko, rykoszetem wróci do Ciebie. Jeśli nie potrafisz zwolnić i zapanować nad swoim zniecierpliwieniem odpuść sobie macierzyństwo.

 

Moja koleżanka przeraziła się lekko po lekturze tego tekstu, co zainspirowało mnie do napisania posta Dlaczego warto zostać matką <- klik