Blog Conference Poznań 2017 – subiektywne firlikowe spojrzenie

Blog Conference Poznań 2017 – wydarzenie, którego jako bloger/ka nie możesz ominąć. Dlaczego? Już odpowiadam.

Blog Conference Poznań 2017

 

Cześć, mam na imię Estera i jestem blogerką. Brzmi jak ze spotkania anonimowych alkoholików, prawda? A tak być nie powinno! Pierwsza rzecz, którą sobie uświadomiłam na konferencji, to to, że bloger nie może pozwolić sobie na anonimowość, musi wyjść poza krąg osób, których trzyma się kurczowo, bo zna i dlatego bezpiecznie. Nie może się krygować i zasłaniać introwertycznością. Masz problem z wyjściem do ludzi? Piszesz, bo nie umiesz inaczej nawiązać relacji? Cóż, pogódź się zatem z tym, że będziesz pisać do szuflady.

Niewielu z Was pewnie wie, że bloguję od 2012 roku…

 

…a tymczasem mam słabe zasięgi, ponad trzystu „fanów” na fejsie i w sumie jestem anonimowa jak cholera! Właściwie na własne życzenie, co uświadomiłam sobie ostatnio, a co potwierdziłam na Blog Conference Poznań 2017. Przyczyna jest prosta – myślałam, że dobre treści same dobrze się sprzedają, że dyplom polonistki potwierdza moje kompetencje, bo – UWAGA – myślałam, że blogowanie to synonim pisania!!!

I póki sobie blogowałam na darmowym WordPress.com trwałam w tym przekonaniu tak głęboko, jak się da. Aż postanowiłam, że chcę swojemu blogowaniu nadać nowy, profesjonalny wymiar…i pojęłam jak błędne było moje rozumowanie.

Nawet jeśli faktycznie dobrze piszę, to NIC nie znaczy!!!

 

Wystarczyło pojechać na Blog Conference Poznań 2017, żeby przekonać się na własne oczy. Setki ludzi, którzy marzą o fejmie, kasie, zasięgach i zaangażowaniu swoich czytelników. A to zaledwie kropla w morzu, a nawet oceanie. Zadajesz sobie wtedy pytanie – które właściwie powinieneś sobie zadać na samym początku blogowania – co mnie wyróżnia, co takiego mogę zaoferować, czego nikt inny nie ma?!

Bo, HALO, takich mamusiek jak ja, co sobie na macierzyńskim postanowiły, że będą pisać o blaskach i cieniach tegoż macierzyństwa jest na pęczki! W czym takim razie jestem lepsza?

Kolejna rzecz: bloger musi być odważny. Nikt tego może nie powiedział wprost, ale wymóżdżyłam to sobie pod wpływem warsztatów, rozmów, obserwacji. Niby do czego ta odwaga? W końcu bloger nie pracuje w kopalni, nie walczy z przestępcami, nie pokonuje karkołomnych przeszkód – do czego więc mu ta odwaga potrzebna?

Ano na przykład do tego, żeby głosić niepopularne poglądy. Bo kiedy Twój blog czytają setki tysięcy ludzi, to ponosisz odpowiedzialność za każde słowo. Odwaga jest potrzebna do przełamywania swoich ograniczeń – na początku przecież nic nie wiesz, musisz szukać, pytać, próbować, a to oznacza błądzenie, ponoszenie porażek. To przecież, tak popularne ostatnio, wychodzenie ze strefy komfortu. Ilu, nie tylko blogerów, na to się zdobywa?

Blog Conference Poznań 2017 uświadomił mi, że kluczową kwestią jest również networking. Nie można być skupionym wyłącznie na sobie i na swoich czytelnikach, bo istnieje jeszcze coś takiego jak blogosfera, czyli inni blogerzy i ich blogi. To trochę towarzystwo wzajemnej adoracji – i nie powinno to jakoś specjalnie dziwić, wszak każda grupa zawodowa ma takowe. Towarzystwo takie wzajemnie się wspiera, ale i inspiruje. A inspiracja jest wielce pożądana w świecie, w którym trendy się zmieniają i to, co nas interesowało wczoraj, dzisiaj jest już prehistorią.

Ciągle zastanawiasz się czy warto wybrać się na taką konferencję? Nie zastanawiaj się, tylko jedź! Dywagowanie to ostatnia rzecz, której potrzebuje bloger. Działaj – tylko tak się przekonasz czy to dla Ciebie. A na miejscu korzystaj z wiedzy bardziej doświadczonych, daj się poznać, wyjdź z cienia, rozmawiaj, inspiruj się.

  • A ja jakoś nie lubię wielkich imprez i zjazdów, wolę takie mniejsze, kameralne, bardzo możliwe, że po prostu zdziczałam na Szczycie 😉

    • Na takich kameralnych jeszcze nie byłam, ale całkiem możliwe, że czułabym się lepiej, bo tłumów nie lubię 😉

  • Ja Zwykła Matkaa

    Wszystko zależy od tego dlaczego blogujesz…. ? Lub co Cię natchnęło do tego. Ja również wolę kameralne imprezy, jest bardziej intymnie I nie na pokaz.

    • Ja tam nie miałam odczucia, że to impreza na pokaz, ale na pewno łatwiej byłoby mi się odnaleźć na kameralnym spotkaniu 🙂

  • Widzę, ze konferencja skłoniła do przemyśleń. Ja zawsze wracam z takich spotkan zmotywowana:) o urok oraz zalety takich spotkań odkryłam rok temu. Pozwala sie rozwijać:) pozdrawiam!

    • Oj tak, skłoniła 🙂 zawsze to nowe doświadczenie 🙂

  • Oj też bym na taką konferencję pojechała. Blogowanie jest fajne, ale brakuje mi kontaktu z żywym człowiekiem. Takie spotkania to na pewno kopalnia wiedzy. Dzięki za streszczenie i powodzenia!

    • To prawda, nic nie zastąpi żywego kontaktu z innym człowiekiem. Ale z blogowaniem tak jest, że zwiększa zasięg i możliwości poznania wielu ciekawych osób. Dziękuję!

  • Na blog conference Poznań niestety nie dotarłam a widzę że szkoda. Byłam za to ostatnio na see bloggers i powiem Ci że doszłam do identycznych wniosków jak Ty 🙂 Też zastanawiam się co zrobić by mój blog był wyjątkowy. A w branży parentingu gdzie takich blogów jest miliony to arcytrudne.

    • Też chciałam pojechać na See Bloger, ale stwierdziłam, że może w przyszłym roku spróbuję 🙂 też ostatnio dumam nad tym jak się wyróżnić i dochodzę do tego, że muszę zacząć pokonywać bariery, które sama sobie postawiłam – a to oznacza mnóstwo pracy!